Tutaj powinien być opis

Reprezentant Polski na treningu UKS Krokowa - „powrót na stare śmieci”

Reprezentant Polski na treningu UKS Krokowa - „powrót na stare śmieci”

 

            W ubiegły piątek oraz sobotę na treningu koszykarskim naszego klubu pojawił się reprezentant polskiej młodzieżówki. Ku zaskoczeniu wszystkich zgłosił gotowość do wspólnego treningu. Oczywiście nie mogliśmy odmówić sobie takiej możliwości, dodatkowy bodziec treningowy jest jak najbardziej wskazany. Zajęcia przebiegły zgodnie założeniami, a wiodącym wątkiem piątkowo - sobotnich  zajęć było wyprowadzenie piłki oraz rozgrywanie piłek sytuacyjnych. Organizacja wedle schematu: rozgrzewka, rozbieganie, zadania sytuacyjne, technika użytkowa, gra kontrolna. Cechy jakie kształtujemy to: szybkość, gibkość, wytrzymałość, skoczność, siła oraz pakiet wolincjonalny. Cały trening oraz atmosfera dla naszego gościa wydawały się bardzo znajome. Może dlatego, że sam jeszcze w ubiegłym roku trenował z naszą grupą.

 

            Kilka słów o sylwetce wychowanka UKS-u Krokowa, obecnie reprezentanta Młodzieżowej Reprezentacji Polski. Maciej Nagel obecnie uczeń Szkoły Mistrzostwa Sportowego we Władysławowie szkolącej koszykarzy z całej Polski. Jest to jedyna tego typu jednostka prowadząca szkolenie koszykarskie mężczyzn w Polsce. Jak ciężko się dostać do tej szkoły niech świadczy fakt, że w tym roku przyjęła jedynie 9 zawodników, a Maciej jest jeszcze rocznikowo młodszy o rok od pozostałych. Poza nauką wszyscy uczniowie intensywnie trenują. Można powiedzieć, że dzień rozpoczynają i kończą z piłką do kosza. Do tego dochodzą jeszcze mecze w ramach ligi POZKosz, gdzie grają z rocznikami o 2-3 lata starszymi oraz konsultacje kadry narodowej i ewentualne turnieje międzynarodowe. Nie łatwo jest być sportowcem. My w telewizji widzimy tylko sukcesy i porażki, a oni w pocie dzień w dzień toczą bój z własnym organizmem o bycie lepszym i lepszym.

Dla Maćka rok sportowy zaczął się już 30 lipca zgrupowaniem Camp Centralny Młodzieżowej Reprezentacji Polski U14 Mężczyzn w Cetniewie. Trwał 10 dni. Potem tak zwane „pranie”, czyli szybki powrót do domy i już 18 sierpnia konsultacja szkoleniowa Młodzieżowej Reprezentacji Polski U 14 Mężczyzn w Szczyrku. Bezpośrednio ze Szczyrku wszyscy zawodnicy otrzymali powołanie i pojechali na Międzynarodowy Turniej w Slovenij Gradec na Słowenii. W turnieju brało udział 10 reprezentacji z następujących krajów: Izrael, Włochy, Chorwacja, Węgry, Ukraina, Słowenia, Bułgaria, Północna Macedonia, Czarnogóra i Polska. Nasza reprezentacja zajęła ostatecznie czwarte miejsce. Chłopcy w tym składzie grali ze sobą po raz pierwszy wiec wynik całkiem niezły. Wolne wakacje… niestety nie dla sportowca. Zaraz po powrocie inauguracja roku szkolnego i trening za treningiem połączony z nauką.  Zmorą sportowca są niestety kontuzje, Przez pierwszy semestr kontuzja kolana nie pozwoliła na pracę na pełnych obrotach, a kolejne powołania ze względu na stan zdrowia były odraczane. Dopiero od grudnia sytuacja powróciła do normy. Powrót do pełnej dyspozycji zaowocował kolejnymi powołaniami. W styczniu ponownie obóz Młodzieżowej Kadry Polski mężczyzn w Szczyrku, a na „horyzoncie” międzynarodowe turnieje.

 

            Możliwość jaką otrzymał Maciej przede wszystkim zawdzięcza rodzicom i osobom, które spotkał na swojej sportowej drodze. Jest to obecnie jedyny znany mi aktywny reprezentant Polski z Naszej Gminy, doceniony w ubiegłym roku za swoją postawę nagrodą otrzymaną od Wójta Gminy Krokowa Pana Adama Śliwickiego. Mam nadzieję, że w tym roku swoją pracą zasłuży na stypendium sportowe przyznawane w Naszej Gminie.

 

            I na koniec… kto by pomyślał, że z naszego klubu można mierzyć tak wysoko. Już dwie osoby, które u nas zaczynały sportową przygodę nosiły „orzełka na piersi”. Zarówno dziewczęta i chłopcy trenujący w sekcji „krokowskiego basketu” mają to coś, tylko czy ktoś w dalszej selekcji sportowej będzie potrafił to zauważyć. Brawo wszystkie klubowe dzieciaki – to wy napędzacie moją przygodę z koszykówką. Bez was to ja siedziałbym przed telewizorem i narzekał sam na siebie. BRAWO WY!!!

           

           

Z koszykarskim pozdrowieniem, Adam Centkowski